Nie wiesz, jak wygodnie ćwiczyć mięśnie Kegla w ciągu dnia, gdy większość czasu spędzasz na krześle lub w samochodzie. Z tego przewodnika dowiesz się, jak wzmacniać mięśnie dna miednicy na siedząco krok po kroku. Dzięki temu możesz zadbać o pęcherz, komfort w ciąży i po porodzie oraz satysfakcję seksualną bez wychodzenia z domu.
Co to są mięśnie Kegla i gdzie się znajdują?
Mięśnie Kegla to mięśnie dna miednicy, czyli warstwa mięśni tworząca swoisty „hamak” rozpięty między kością łonową a kością ogonową. Podpierają one pęcherz, macicę lub prostatę oraz jelita, odpowiadają za trzymanie moczu i gazów, a także za wiele odczuć podczas współżycia seksualnego. Gdy działają prawidłowo, niemal ich nie czujesz, ale gdy są osłabione lub zbyt napięte, mogą pojawić się nietypowe objawy z okolic krocza.
U kobiet mięśnie dna miednicy otaczają cewkę moczową, pochwę i odbyt, dlatego ich osłabienie po ciąży, porodzie naturalnym czy po cesarce często wiąże się z problemem, jakim jest nietrzymanie moczu lub obniżenie narządów. U mężczyzn przebieg anatomiczny jest inny, ale funkcja podobna – mięśnie Kegla wpływają na kontrolę pęcherza, jakości erekcji i wytrysku, a także na stabilizację miednicy podczas wysiłku.
Do najważniejszych mięśni wchodzących w skład dna miednicy należą:
- mięsień łonowo-guziczny
- mięsień łonowo-odbytniczy (puborectalis)
- mięsień biodrowo-guziczny (iliococcygeus)
- mięsień zwieracz zewnętrzny odbytu
- mięsień zwieracz zewnętrzny cewki moczowej
Skurcz mięśni Kegla poczujesz, gdy na chwilę „wciągniesz” okolice krocza, jakbyś chciał lub chciała zatrzymać strumień moczu i jednocześnie lekko zacisnąć wejście do pochwy albo okolice cewki moczowej oraz odbytu. Ten test służy jedynie do rozpoznania lokalizacji mięśni. Nie wykonuj ćwiczeń podczas oddawania moczu, bo może to prowadzić do podrażnień i infekcji dróg moczowych.
Dlaczego warto ćwiczyć mięśnie Kegla siedząc – korzyści i ryzyka z liczbami
Regularne ćwiczenia Kegla zmniejszają objawy takich dolegliwości jak nietrzymanie moczu, uczucie „ciągnięcia” w kroczu, dyskomfort przy kaszlu czy kichaniu. Wzmacniając mięśnie dna miednicy, poprawiasz stabilność całej miednicy, co odciąża odcinek lędźwiowy kręgosłupa i może pozytywnie wpływać na postawę oraz odczuwanie bólu pleców. U wielu osób poprawia się również jakość życia seksualnego – łatwiej osiągnąć orgazm, zmniejsza się ból podczas współżycia, a u mężczyzn rośnie kontrola nad erekcją.
Ćwiczenia na siedząco mają tę zaletę, że są dyskretne, dostępne praktycznie w każdej chwili i nie wymagają sprzętu. Możesz trenować, siedząc w biurze, w samochodzie, w domu przy stole czy na kanapie. Pozycja siedząca ułatwia odczuwanie kontaktu guzów kulszowych z podłożem, co pomaga w nauce prawidłowego ustawienia miednicy i izolacji odpowiednich mięśni bez angażowania pośladków czy ud.
Szacunkowo u dorosłych kobiet objawy nietrzymania moczu występują u około 20–45% populacji, przy czym ryzyko wyraźnie rośnie w czasie ciąży i po porodzieSzacunki z badań i wytycznych programów ćwiczeń dna miednicy mówią, że regularny, dobrze prowadzony trening może zmniejszyć nasilenie objawów u około 40–70% osób z problemem. W tekście redakcyjnym warto zawsze wskazać konkretne źródła badań i rekomendacji, na których opiera się takie dane.
Istnieją również pewne ryzyka, jeśli ćwiczysz źle lub zbyt intensywnie. Nadmierne, „siłowe” napinanie może prowadzić do przeciążenia mięśni, bólu krocza, uczucia ciężkości w pochwie czy w odbycie oraz wzrostu napięcia mięśniowego. Opisuje się, że u niewielkiego odsetka osób niewłaściwy trening może wręcz nasilić objawy nietrzymania, parć naglących czy bólu. Przeciwwskazaniem do samodzielnych ćwiczeń są między innymi ostre infekcje dróg moczowych lub pochwy, bardzo bolesne napięcie mięśni dna miednicy, zaawansowane wypadanie narządów miednicy czy świeże rany pooperacyjne – w takich sytuacjach konieczna jest wcześniejsza konsultacja lekarska lub fizjoterapeutyczna.
Jak ćwiczyć mięśnie Kegla na siedząco?
Ćwiczenia na siedząco obejmują kilka elementów: prawidłową pozycję ciała, spokojny oddech i świadomy skurcz wraz z rozluźnieniem mięśni dna miednicy. Zwróć uwagę, że w treningu ważniejsze jest dopracowanie techniki i jakości ruchu niż duża liczba powtórzeń czy mocne „ściskanie” na siłę.
Pozycja siedząca i ustawienie ciała
Usiądź na krześle lub taborecie z twardym, stabilnym siedziskiem. Stopy ustaw płasko na podłodze, mniej więcej na szerokość bioder, a kolana zgięte w okolicy 90°. Miednicę ustaw w pozycji neutralnej, czyli nie „podwijaj ogona” i nie wypychaj zbyt mocno pośladków w tył, tak abyś czuł lub czuła wyraźny nacisk guzów kulszowych na siedzisko. Kręgosłup wydłuż, plecy trzymaj proste, ramiona rozluźnij, szyję ustaw naturalnie nad tułowiem.
Brzuch powinien być miękki, a odd breathing spokojny, ponieważ nadmierne napinanie mięśni brzucha lub pośladków utrudnia prawidłowe włączanie dna miednicy. Taka neutralna pozycja siedząca jest korzystna nie tylko do ćwiczeń, ale również w pracy przy biurku, w domu czy w czasie jazdy komunikacją, dlatego warto stopniowo wprowadzać ją jako codzienny nawyk.
Przed rozpoczęciem skurczów sprawdź szybko ustawienie ciała:
- stopy płasko na podłodze
- kolana na szerokość bioder
- plecy wydłużone i proste
- brzuch miękki, nie napinany
- pośladki i uda rozluźnione
Technika skurczu i oddech – jak zaciskać i rozluźniać mięśnie?
Zanim zaczniesz na dobre trenować, musisz dobrze poczuć, gdzie są mięśnie dna miednicy. Najprostsza metoda lokalizacji to jednorazowa próba zatrzymania strumienia moczu w toalecie lub delikatne zaciskanie okolicy odbytu, jak przy wstrzymywaniu gazów. Gdy już wiesz, które mięśnie chcesz aktywować, ćwiczenia wykonuj wyłącznie poza oddawaniem moczu. Wyobraź sobie, że chcesz delikatnie zacisnąć okolice cewki moczowej, pochwy i odbytu, jednocześnie kierując to napięcie delikatnie „do środka i do góry” w stronę wnętrza miednicy.
Podczas skurczu nie napinaj pośladków, mięśni ud ani brzucha. Miednica powinna pozostać nieruchoma, bez kołysania w przód i tył, a uda luźno spoczywać na siedzisku. Wyobrażenie „wciągania tamponu” lub „podciągania jąder i cewki do góry” często pomaga łatwiej aktywować odpowiedni obszar. Skurcz wykonuj płynnie, unikaj gwałtownego „szarpania” lub spinania całego ciała.
Oddychanie ma ogromny wpływ na pracę dna miednicy, dlatego skup się na tym, aby nie wstrzymywać powietrza. W czasie ćwiczeń oddychaj spokojnie, najlepiej wykorzystując oddychanie przeponą, czyli ruch dolnych żeber i brzucha. Na ogół wygodnie jest napinać mięśnie podczas wydechu, a rozluźniać je podczas wdechu, bo przepona i dno miednicy działają w synergii. Jeśli widzisz, że przy skurczu samoczynnie zaciskasz gardło lub zaciskasz szczęki, zwolnij tempo i zmniejsz siłę napięcia.
Faza rozluźnienia jest równie ważna jak sam skurcz. Po każdym napięciu pozwól mięśniom całkowicie „opaść”, rozprostować się i odpuścić. W praktyce oznacza to, że po fazie „podciągania w górę” na kilka sekund świadomie puszczasz napięcie i wyobrażasz sobie, że okolice krocza lekko miękną i rozlewają się w dół na siedzisko. Jeżeli mięśnie pozostają cały czas przykurczone, trening może prowadzić do bólu, uczucia kłucia w pochwie czy w odbycie i paradoksalnie pogorszyć przecieki moczu.
Nie napinaj pośladków ani ud i nie wstrzymuj oddechu podczas skurczu, bo to jedna z najczęstszych przyczyn bólu, braku efektów i narastającego napięcia w dnie miednicy.
Serie, tempo i przygotowanie – jak często i ile powtórzeń wykonywać?
Mięśnie Kegla, tak jak inne grupy mięśniowe, składają się z włókien wolnokurczliwych i szybkokurczliwych. Pierwsze odpowiadają za długotrwałe podtrzymywanie narządów i kontrolę pęcherza na co dzień, dlatego trenuje się je poprzez dłuższe, spokojne przytrzymania skurczu. Włókna szybkokurczliwe reagują błyskawicznie, gdy kichasz, kaszlesz lub dźwigasz, dlatego wymagają krótkich, szybkich skurczów, które uczą mięśnie „błyskawicznej reakcji” na nagły wzrost ciśnienia w jamie brzusznej.
Aby łatwiej zaplanować ćwiczenia, możesz korzystać z prostych schematów, które nadają strukturę każdej sesji i pozwalają w miarę postępów wydłużać czas skurczu lub zwiększać liczbę powtórzeń bez przeciążania organizmu.
Przykładowe schematy do stosowania w pozycji siedzącej wyglądają następująco:
- długie skurcze – przytrzymanie napięcia przez około 6–10 sekund, 8–12 powtórzeń, odpoczynek pomiędzy skurczami przynajmniej równy czasowi napięcia
- szybkie skurcze – krótkie napięcia po około 1 sekundzie, seria 10–20 powtórzeń, z krótką przerwą po każdej serii
- seria mieszana – np. 5–8 długich skurczów, następnie 10–15 szybkich napięć w jednej sesji
Optymalnie ćwicz codziennie lub 5–6 razy w tygodniu, dzieląc trening na 2–3 krótkie sesje w ciągu dnia, zamiast jednej bardzo długiej. Jedną serię możesz wykonać rano siedząc przy śniadaniu, kolejną w pracy, trzecią wieczorem przed zaśnięciem. Dobrą praktyką jest rozpoczęcie od chwili świadomego rozluźnienia ciała i kilku spokojnych oddechów przeponą, co działa jak łagodna rozgrzewka dla dna miednicy i pomaga uniknąć nadmiernego napięcia.
Program ćwiczeń i progresja – plan dla początkujących i zaawansowanych
Skuteczny trening mięśni Kegla wymaga stopniowej progresji. Zwiększasz obciążenie dopiero wtedy, gdy jesteś w stanie utrzymać prawidłową technikę, swobodne oddychanie i pełne rozluźnienie pomiędzy skurczami bez pojawiania się bólu czy wyraźnego zmęczenia. Z czasem możesz wydłużać czas przytrzymania, dodawać kolejne powtórzenia i wprowadzać inne pozycje, ale zawsze dopiero po spełnieniu określonych kryteriów.
Progi przejścia na wyższy poziom zaawansowania możesz określić na podstawie prostych obserwacji własnego ciała oraz tego, jak wykonujesz zestaw w pozycji siedzącej.
Przejście do trudniejszego etapu jest zasadne, gdy:
- utrzymujesz skurcz przez około 8 sekund w 8–10 powtórzeniach bez drżenia i bólu
- potrafisz całkowicie rozluźnić mięśnie pomiędzy skurczami
- po sesji nie pojawia się narastający ból krocza, podbrzusza ani dolnego odcinka pleców
- czujesz, że obecny zestaw jest dla Ciebie raczej łatwy niż męczący
- potrafisz oddychać spokojnie przez cały czas trwania serii
Ćwiczenia dla włókien wolnokurczliwych i szybkokurczliwych
Dla włókien wolnokurczliwych stosuj długie, kontrolowane przytrzymania skurczu. Delikatnie napnij mięśnie dna miednicy, jakbyś chciał lub chciała powstrzymać mocz i gazy, podciągając napięcie „do środka i w górę”. Utrzymaj je przez około 6–12 sekund, a następnie przez taki sam czas całkowicie rozluźnij. W jednej serii wykonaj 8–12 powtórzeń, dbając o równe proporcje pomiędzy skurczem a odpoczynkiem. Ten rodzaj pracy poprawia wytrzymałość mięśni i ich zdolność do długotrwałego wspierania narządów miednicy.
Włókna szybkokurczliwe wymagają nieco innego bodźca. W ich przypadku wykonuj krótkie, maksymalne skurcze trwające około 0,5–1 sekundy, od razu po których następuje pełne, krótkie rozluźnienie. W jednej serii zrób 10–20 szybkich napięć w pozycji siedzącej, pilnując, aby nie dołączać pośladków czy brzucha. Ten rodzaj ćwiczeń poprawia reakcję mięśni w sytuacjach nagłego obciążenia, na przykład podczas kichnięcia, kaszlu lub podnoszenia dziecka.
Podczas codziennych sesji warto łączyć oba typy napięć w prostych zestawach tak, aby w jednym treningu zadbać o wytrzymałość i szybkość reakcji dna miednicy.
Przykładowe kombinacje w jednej sesji siedzącej mogą wyglądać tak:
- 1 seria długich przytrzymań + 2 serie szybkich skurczów
- 2 serie długich przytrzymań + 1 seria szybkich skurczów
- naprzemiennie: 3 długie skurcze i 10 szybkich, powtórzone 2–3 razy
Przykładowy plan 4-12 tygodni
Poniżej znajdziesz prosty, stopniowy program na 12 tygodni treningu, który możesz realizować głównie w pozycji siedzącej, dopasowując intensywność do swojego samopoczucia. Jeśli któryś etap wymaga dla Ciebie więcej czasu, możesz go wydłużyć, zanim przejdziesz dalej.
| Tygodnie 1–4 | Nauka izolacji i techniki w pozycji siedzącej, spokojna praca nad oddechem przeponą, celem jest utrzymanie skurczu przez około 4–6 sekund w 8 powtórzeniach, wykonywane w 2 krótkich sesjach dziennie, z pełnym rozluźnieniem między skurczami. |
| Kryterium przejścia | Brak bólu lub uczucia przeciążenia po treningu, łatwość w odróżnianiu napięcia dna miednicy od napięcia pośladków i brzucha, możliwość wykonania całej serii bez zadyszki. |
| Tygodnie 5–8 | Zwiększenie czasu napięcia i ogólnej objętości treningu, celem jest utrzymanie skurczu przez około 6–10 sekund w 10 powtórzeniach, do tego dodanie szybkich serii około 3 x 10 krótkich skurczów w pozycji siedzącej dziennie. |
| Kryterium przejścia | Brak nasilenia dolegliwości ze strony pęcherza lub bólu krocza, subiektywne poczucie, że zestaw jest wykonalny bez znacznego zmęczenia, utrzymanie swobodnego oddechu przez całą sesję. |
| Tygodnie 9–12 | Stabilizacja efektów i wprowadzanie większych wyzwań, celem jest utrzymanie napięcia przez około 10–12 sekund w 10 powtórzeniach oraz wykonywanie szybkich serii 3 x 20 skurczów, a dodatkowo próby ćwiczeń w różnych pozycjach siedzących, na przykład na piłce lub bez oparcia pleców. |
| Kryterium zakończenia etapu | Możliwość wykonania pełnego zestawu bez bólu, z zachowaniem pełnego rozluźnienia pomiędzy skurczami oraz widoczna poprawa objawów w codziennych sytuacjach, takich jak kaszel, kichanie czy podnoszenie cięższych przedmiotów. |
W trakcie programu obserwuj reakcje organizmu, zwłaszcza jeśli masz już objawy nietrzymania moczu, bólu miednicy lub wypadania narządów. Jeśli zauważysz narastający ból krocza, podbrzusza, uczucie silnego napięcia lub nasilenie przecieków, zmniejsz intensywność, zrób kilka dni przerwy lub wróć do wcześniejszego etapu. W przypadku utrzymywania się dolegliwości warto skonsultować się z fizjoterapeutą uroginekologicznym lub lekarzem.
Jak mierzyć postępy i kiedy zwiększać trudność?
Aby świadomie rozwijać trening, potrzebujesz prostych sposobów monitorowania postępów. Z jednej strony można oceniać je obiektywnie, mierząc czas utrzymania skurczu, liczbę powtórzeń szybkich napięć czy łatwość utrzymania pozycji siedzącej bez kompensacji mięśniami pośladków. Z drugiej strony ważne są odczucia codzienne – możesz prowadzić krótki dziennik objawów, w którym zapiszesz liczbę incydentów wycieku moczu, parć naglących czy epizodów bólu.
W gabinecie fizjoterapeuty możliwa jest także ocena siły skurczu w tzw. teście palcowym lub przy użyciu specjalistycznych przyrządów mierzących napięcie. Dodatkowo pomocne mogą być proste testy funkcjonalne, na przykład obserwacja, czy potrafisz powstrzymać przecieki podczas kichnięcia lub podskoku. Jeśli chcesz korzystać z narzędzi stosowanych w badaniach, możesz wypełniać okresowo ankietę taką jak ICIQ-UI SF, którą czasem wykorzystuje się do oceny nasilenia objawów nietrzymania moczu.
Do zwiększenia trudności ćwiczeń warto przejść, gdy spełniasz kilka warunków naraz:
- łatwo wykonujesz zalecany zestaw powtórzeń w pozycji siedzącej
- czujesz, że po serii nie występuje uczucie „palącego” zmęczenia w kroczu
- utrzymujesz pełne rozluźnienie mięśni pomiędzy kolejnymi skurczami
- podczas ćwiczeń nie pojawia się ból ani zawroty głowy związane z wstrzymywaniem oddechu
- w codziennych sytuacjach dostrzegasz wyraźne zmniejszenie lub ustąpienie objawów
Kulki ćwiczeniowe i inne pomoce – jak wybrać i używać bezpiecznie
Oprócz klasycznych ćwiczeń w pozycji siedzącej można w niektórych sytuacjach sięgnąć po dodatkowe pomoce, takie jak kulki na mięśnie Kegla, stożki waginalne czy perineometry. Kulki i stożki działają jak niewielkie obciążniki, które umieszcza się w pochwie, aby mięśnie dna miednicy musiały aktywnie je „podtrzymywać”. Perineometr z kolei pozwala mierzyć siłę skurczu i daje informację zwrotną o jakości treningu. Takie narzędzia warto jednak wprowadzać dopiero wtedy, gdy potrafisz świadomie napinać i rozluźniać mięśnie bez pomocy i nie odczuwasz bólu w kroczu.
Wybierając kulki ćwiczeniowe, zwróć uwagę na kilka cech, które mają wpływ na bezpieczeństwo i komfort użytkowania.
- materiał zbliżony do medycznego, najczęściej gładki silikon
- rozpoczynanie od najmniejszego dostępnego ciężaru
- rozmiar dopasowany do Twojej anatomii
- obłe kształty i brak ostrych krawędzi
- wygodna pętelka lub zakończenie umożliwiające łatwe wyjęcie
Stosując kulki na mięśnie Kegla, trzymaj się podstawowych zasad bezpieczeństwa. Przed i po użyciu dokładnie umyj je ciepłą wodą z delikatnym środkiem do higieny intymnej, a ręce opłucz i osusz. Nie stosuj kulek przy bolesnym napięciu dna miednicy, świeżej ranie, aktywnej infekcji lub podejrzeniu wypadania narządów. W razie pojawienia się bólu, krwawienia, pieczenia lub silnego dyskomfortu w trakcie ćwiczeń, przerwij trening i usuń kulki. Po porodzie, zabiegu ginekologicznym, urologicznym lub proktologicznym używaj dodatkowych obciążeń tylko po uzyskaniu zgody lekarza lub fizjoterapeuty.
Najczęstsze problemy i wskazówki praktyczne – błędy, rozluźnianie i kiedy iść do lekarza
Podczas ćwiczeń w pozycji siedzącej wiele osób nieświadomie popełnia podobne błędy. Najczęstsze to napinanie pośladków, zaciskanie ud i brzucha, wstrzymywanie oddechu, kołysanie miednicą oraz ćwiczenie poprzez regularne zatrzymywanie strumienia moczu w toalecie. Część osób zbyt szybko zwiększa liczbę powtórzeń, trenuje kilka razy dziennie bardzo intensywnie lub zaciska mięśnie tak mocno, że pojawia się ból i sztywność w kroczu.
Skutkiem takich błędów może być brak odczuwalnej poprawy, a nawet nasilenie objawów. Zbyt mocne spinanie mięśni dna miednicy bez fazy rozluźnienia może prowadzić do nadmiernego napięcia, które objawia się bólem w okolicy pochwy, prostaty, odbytu, promieniowaniem do kości ogonowej lub bioder. Czasem pojawia się częstsze oddawanie moczu, trudność z jego rozpoczęciem, poczucie niepełnego opróżnienia pęcherza czy ból podczas współżycia. W takich sytuacjach zwykłe zwiększanie liczby skurczów na siedząco tylko pogarsza problem.
Są też objawy, które świadczą o tym, że samodzielny trening nie wystarczy i konieczna jest konsultacja lekarska lub fizjoterapeutyczna. Niepokojącym sygnałem jest krew podczas oddawania moczu, nasilający się ból miednicy lub krocza, pojawiające się nagle trudności w opróżnianiu pęcherza czy jelit oraz wyraźne uczucie „wypadania” narządów z pochwy lub odbytu. Wskazaniem do konsultacji jest także brak jakiejkolwiek poprawy po 8–12 tygodniach regularnego, prawidłowego treningu oraz nietypowe objawy po porodzie, zabiegu chirurgicznym lub w okresie okołomenopauzalnym.
Ćwiczenie „na siłę”, z coraz większym napięciem i bez fazy rozluźnienia, może doprowadzić do poważnego przeciążenia dna miednicy, dlatego w razie nagłego, ostrego bólu, krwawienia lub silnego dyskomfortu w kroczu natychmiast przerwij trening i jak najszybciej skonsultuj się ze specjalistą.
Co warto zapamietać?:
- Mięśnie Kegla (dno miednicy) tworzą „hamak” między kością łonową a ogonową, podpierają pęcherz, macicę/prostatę i jelita, odpowiadają za trzymanie moczu/gazów oraz odczucia seksualne; ich dysfunkcja sprzyja nietrzymaniu moczu i obniżeniu/wypadaniu narządów.
- Regularny trening (szczególnie w ciąży i po porodzie) może zmniejszyć nasilenie nietrzymania moczu u ok. 40–70% osób, przy częstości objawów u kobiet sięgającej 20–45% (nawet do 60% w ciąży); ćwiczenia na siedząco są dyskretne, możliwe w pracy, w aucie i w domu.
- Podstawy techniki na siedząco: twarde siedzisko, stopy płasko, kolana i biodra ok. 90°, neutralna miednica (oparcie na guzach kulszowych), miękki brzuch, swobodny oddech przeponowy; skurcz to delikatne „podciąganie do środka i w górę” okolicy cewki, pochwy i odbytu bez napinania pośladków, ud i bez wstrzymywania oddechu, z pełnym rozluźnieniem po każdym napięciu.
- Parametry treningu: długie skurcze 6–12 s (8–12 powtórzeń, przerwa ≥ czas napięcia) + szybkie skurcze 0,5–1 s (10–20 powtórzeń); ćwiczyć codziennie lub 5–6×/tydz. w 2–3 krótkich sesjach, z progresją w 4–12 tygodniach (wydłużanie czasu skurczu, zwiększanie liczby powtórzeń, dodawanie szybkich serii i trudniejszych pozycji tylko przy braku bólu i zachowanym rozluźnieniu).
- Najczęstsze błędy i bezpieczeństwo: zbyt mocne „siłowe” napinanie, brak fazy rozluźnienia, napinanie pośladków/brzucha, ćwiczenie przy zatrzymywaniu moczu, zbyt szybka progresja; przeciwwskazania i sygnały alarmowe (ostra infekcja, świeże rany, silny ból, krwawienie, uczucie wypadania narządów, brak poprawy po 8–12 tyg.) wymagają konsultacji z lekarzem lub fizjoterapeutą uroginekologicznym; kulki i stożki waginalne stosować tylko przy dobrej technice, zaczynając od małego ciężaru i przy braku bólu/napięcia.