Strona główna
Ćwiczenia
Tutaj jesteś

Jakie są 8 zasad jogi?

Ćwiczenia
Jakie są 8 zasad jogi?

Chcesz zrozumieć, czym tak naprawdę jest joga i co oznaczają jej 8 zasad? Z tego artykułu poznasz każdy z ośmiu stopni krok po kroku. Zobaczysz też, jak możesz przełożyć je na swoje codzienne życie.

Skąd wzięło się 8 zasad jogi?

Osiem zasad jogi, zwanych też ashtanga jogą, opisano ponad 2 tysiące lat temu. Mędrzec Patańdźali zebrał istniejące praktyki i ułożył je w spójny system w dziele Jogasutry. W 195–196 aforyzmach pokazał drogę człowieka od zwykłego, rozproszonego umysłu aż do stanu głębokiego spokoju.

W sanskrycie „ashta” znaczy osiem, a „anga” – kończyny. Mówiąc o ośmiu kończynach jogi, mówimy więc o ośmiu obszarach pracy nad sobą. Obejmują one relacje z innymi ludźmi, podejście do siebie, ciało, oddech, pracę z uwagą i medytację. Ten system nie jest związany z jedną religią – jogę można praktykować niezależnie od światopoglądu, traktując ją jako uniwersalną drogę samorozwoju.

Joga to „wyciszenie poruszeń umysłu” – tak definiują ją Jogasutry Patańdźalego, opisując cały proces od pracy z ciałem aż po stan samadhi.

Jakie są 8 zasad jogi?

Ośmiostopniowa ścieżka jogi układa się w logiczną całość. Pierwsze cztery elementy są mocno „ziemskie” – dotyczą etyki, codziennych nawyków, ciała i oddechu. Kolejne cztery wprowadzają w obszar pracy z uwagą i świadomością. Całość tej drogi tworzą:

  • yama,
  • niyama,
  • asana,
  • pranayama,
  • pratyahara,
  • dharana,
  • dhyana,
  • samadhi.

Każdy z tych „członów” można praktykować na swój sposób. Często zaczyna się od asan, ale tradycyjnie fundament stanowią yamy i niyamy, czyli zasady wobec świata i siebie. Z czasem wszystkie osiem obszarów zaczyna się przeplatać – asany wspierają oddech, oddech pomaga w koncentracji, a praca z umysłem zmienia sposób, w jaki reagujesz na innych ludzi.

Yama – co oznaczają zasady wobec świata?

Yamy opisują, jak odnosimy się do innych ludzi, zwierząt, rzeczy i do świata zewnętrznego. To pięć prostych, ale wymagających jakości. Nie chodzi w nich o sztywne zakazy, tylko o coraz bardziej uważne wybory w codziennych sytuacjach.

Ahimsa

Ahimsa to „niekrzywdzenie”. Dotyczy nie tylko czynów, lecz także słów i myśli. Obejmuje relacje z innymi, ale też stosunek do własnego ciała. Gdy forsujesz się ponad siły w asanie, łamiesz ahimsę wobec siebie.

Ten wymiar możesz od razu przełożyć na praktykę. Zamiast robić pozycję „na siłę”, sprawdzasz, gdzie jest granica bólu, a gdzie komfortowego dyskomfortu. Dzięki temu ciało otwiera się stopniowo, a nie pod wpływem przymusu. W relacjach z ludźmi ahimsa oznacza rezygnację z niepotrzebnej agresji, także tej ukrytej w ironii czy złośliwościach.

Satya

Satya to prawdomówność. Nie chodzi tu o brutalną szczerość, ale o zgodność słów z wewnętrznym poczuciem prawdy. W praktyce jogi przejawia się to choćby w tym, że nie udajesz przed sobą i nauczycielem, że „jest ok”, gdy ciało wyraźnie protestuje.

Satya działa też wewnątrz. Zaczynasz widzieć swoje nawyki, wymówki, mechanizmy ucieczki. Zamiast je potępiać, patrzysz na nie trzeźwym okiem. To daje przestrzeń do realnej zmiany, bo przestajesz oszukiwać samego siebie.

Asteya

Asteya tłumaczy się najczęściej jako „niekradzenie”. Dziś to nie tylko kradzież rzeczy. Dotyczy też zabierania innym czasu, przestrzeni, pomysłów czy energii. W praktyce oznacza na przykład punktualność na zajęciach albo nieprzedłużanie rozmów, gdy ktoś wyraźnie jest zmęczony.

Na macie asteya pojawia się wtedy, gdy nie „kradniesz” sobie regeneracji. Dajesz sobie prawo do odpoczynku, zamiast obsesyjnie porównywać się z innymi. Nie przywłaszczasz też sobie efektów – widzisz, że rozwój jest wynikiem cierpliwości i regularności, a nie jednorazowego wysiłku.

Brahmacharya

Brahmacharya bywa tłumaczona jako wstrzemięźliwość. W codziennym życiu lepiej rozumieć ją jako mądre gospodarowanie energią. Chodzi o to, by nie rozpraszać się na dziesiątki impulsów i nie zużywać sił na rzeczy, które nic nie wnoszą.

W praktyce może to być ograniczenie przeglądania telefonu przed snem czy rezygnacja z kolejnego serialu na rzecz spokojnego oddechu. Na poziomie relacji obejmuje też świadome podejście do seksualności i bliskości – bez impulsywnych decyzji, które później wywołują poczucie chaosu.

Aparigraha

Aparigraha oznacza „niezachłanność” i „nieprzywiązywanie się”. To gotowość do puszczania tego, co przestało służyć. Mowa tu o rzeczach, rolach, a także o poglądach na własny temat.

Na macie widać to choćby wtedy, gdy odpuszczasz pogoń za „efektowną” pozycją. Zamiast ścigać się o kolejną zaawansowaną asanę, zostajesz w prostszej, jeśli właśnie tam czujesz prawdziwą pracę. Poza praktyką aparigraha może oznaczać redukowanie nadmiaru rzeczy, obowiązków, zobowiązań, które ciągną cię w dół.

Niyama – jak dbać o relację z samym sobą?

Niyamy dotyczą już bardziej twojego wnętrza. To pięć kierunków, które porządkują codzienność od środka i pomagają budować stabilne poczucie siebie. Wiele osób zaczyna je zauważać dopiero po pewnym czasie regularnej praktyki.

Śauca i samtosa

Śauca to czystość. Obejmuje ciało, otoczenie i umysł. Uporządkowana przestrzeń, lekkie posiłki przed zajęciami, dbałość o higienę – wszystko to sprzyja spokojniejszej praktyce. Czystość umysłu oznacza z kolei świadome filtrowanie bodźców, które wpuszczasz do głowy.

Samtosa tłumaczy się jako zadowolenie. To zgoda na to, co jest, bez ciągłego „będzie dobrze, kiedy…”. Na macie przejawia się jako akceptacja aktualnej formy, bez frustracji, że inni „są dalej”. W życiu codziennym pomaga docenić proste rzeczy: spokojny oddech, spacer, kilka minut ciszy po pracy.

Tapas i swadhjaja

Tapas to żarliwość, dyscyplina, wewnętrzne ciepło. Nie chodzi o katorgę, tylko o konsekwencję. Codzienna, nawet krótka praktyka asan lub oddechu buduje właśnie tapas – wewnętrzną siłę, która pozwala trzymać się obranej drogi także w trudniejsze dni.

Swadhjaja to samopoznanie. Może przyjmować formę studiowania tekstów jogicznych, ale też prostego obserwowania siebie w codziennych sytuacjach. Zauważasz, jak reagujesz na stres, co cię wytrąca z równowagi, co pomaga się uspokoić. Ta „wewnętrzna lektura” staje się z czasem stałym elementem życia.

Iśvarapranidhana

Iśvarapranidhana opisuje oddanie się „czystemu widzowi” lub wyższej jakości życia. Każdy może rozumieć to inaczej – jako Boga, naturę, prawo wszechświata albo po prostu głębszą mądrość, która wykracza poza nasze ego.

W praktyce oznacza to zaufanie procesowi. Robisz to, co możesz: ćwiczysz, uczysz się, obserwujesz. A jednocześnie pozwalasz, by część rzeczy toczyła się poza twoją kontrolą. Taki rodzaj poddania się redukuje napięcie i lęk, bo nie musisz już wszystkiego „trzymać” samodzielnie.

Asana i pranayama – jak ciało i oddech wspierają umysł?

Dla wielu osób pierwszym skojarzeniem z jogą są właśnie asany, czyli pozycje ciała. W tradycji przekazywanej przez B.K.S. Iyengara czy Pattabhi Joisa to dopiero trzeci człon ścieżki. Mimo to ich rola jest ogromna, bo bez stabilnego ciała trudno o spokojny umysł.

Asana

Asana to postawa, w której łączą się dwie cechy: stabilność i wygoda. Praktyka asan:

  • wzmacnia mięśnie i stawy,
  • poprawia mobilność i elastyczność,
  • oczyszcza ciało na poziomie fizjologicznym,
  • uczy samoobserwacji i pracy z ograniczeniami.

Każda pozycja jest okazją do sprawdzania, jak reaguje ciało, jak zmienia się oddech, jakie myśli pojawiają się w głowie. Taka „laboratoryjna” sytuacja na macie – gdzie jesteś tylko ty, ciało i oddech – z czasem przenosi się na codzienne sytuacje stresowe.

Pranayama

Pranayama często tłumaczona jest jako kontrola oddechu, ale dokładniej oznacza „poszerzanie prany”, czyli energii życiowej. Powietrze jest jej nośnikiem, a oddech – narzędziem wpływu na stan ciała i umysłu.

Regularna praktyka pranayamy:

  1. uspokaja układ nerwowy,
  2. wspiera pracę układu krążenia i trawienia,
  3. czyści drogi oddechowe,
  4. przygotowuje do koncentracji i medytacji.

Proste techniki, jak spokojne wydłużanie wydechu czy klasyczny oddech ujjayi (z lekkim szumem w gardle), potrafią w kilka minut zmienić stan organizmu. Poranna praktyka dodaje energii, wieczorna pomaga wyciszyć napięcie nagromadzone w ciągu dnia.

Pratyahara, dharana, dhyana, samadhi – jak pracować z umysłem?

Gdy ciało jest względnie spokojne, a oddech wyrównany, łatwiej skierować uwagę do wewnątrz. Kolejne cztery człony ścieżki opisują właśnie ten proces: od odwrócenia się od nadmiaru bodźców aż po stan jedności.

Pratyahara

Pratyahara to „wycofanie zmysłów”. Na co dzień wzrok, słuch, dotyk czy smak gonią za bodźcami. Reklamy, powiadomienia, rozmowy – wszystko to wciąga uwagę na zewnątrz. Pratyahara polega na chwilowym odwróceniu tego kierunku.

W praktyce bywa bardzo prosta: zamknięte oczy, skupienie na dźwięku oddechu, świadome wyciszenie telefonów. To jak wprowadzenie „ciszy technicznej” dla układu nerwowego. Gdy zmysły nie są bombardowane, umysł ma szansę zobaczyć, co naprawdę w nim się dzieje.

Dharana

Dharana oznacza koncentrację na jednym obiekcie. Może nim być oddech, punkt między brwiami, płomień świecy, pępek albo konkretny dźwięk. Ważne jest jedno: umysł, zamiast rozpraszać się na wszystko naraz, zatrzymuje się przy wybranym przedmiocie.

Na tym etapie jeszcze „odczuwasz”, że się koncentrujesz. Widzisz, jak myśli uciekają, a ty je delikatnie zawracasz. To naturalne. Taka mentalna „siłownia” wzmacnia zdolność skupienia, która przydaje się później w pracy, nauce, relacjach i każdej czynności wymagającej obecności.

Dhyana

Dhyana bywa tłumaczona po prostu jako medytacja, ale jest już czymś subtelniejszym niż sama koncentracja. W dhyanie umysł przestaje „walczyć” o uwagę. Obserwacja staje się płynniejsza, mniej wysiłkowa.

Można to porównać do chwili, gdy podczas dłuższej praktyki nagle pojawia się głębsza cisza. Myśli nadal przychodzą, ale przestają tobą rządzić. Widoczny jest też wpływ medytacji na codzienność: większy dystans do impulsów, więcej miejsca na świadomą reakcję zamiast automatycznego odruchu.

Samadhi

Samadhi to ostatni z ośmiu członów jogi. Opisywany jest jako stan jedności z przedmiotem medytacji, a w tradycji jogi – jako połączenie indywidualnej świadomości z uniwersalną. Trudno go oddać słowami, bo wykracza poza zwykłe doświadczenie.

W praktyce codziennej możesz traktować samadhi jako kierunek, nie cel do „odhaczenia”. Każda minuta, w której odczuwasz głębszy spokój, jasność i brak lęku, jest małym krokiem w tym kierunku. Jak pisał A.G. Mohan, wszystkie osiem gałęzi jogi służy stopniowemu usuwaniu „nieczystości”, które zaburzają nasze postrzeganie siebie i świata.

Człon ścieżki Główny obszar Przykład w codzienności
Yama Relacje ze światem Niekrzywdzenie w słowach, uczciwość w pracy
Niyama Relacja z sobą Dbanie o porządek, stała praktyka, samopoznanie
Asana i pranayama Ciało i oddech Regularne ćwiczenia, świadome oddychanie przy stresie
Pratyahara–samadhi Umysł i świadomość Chwila ciszy, koncentracja, medytacja, głębszy spokój

Osiem zasad jogi tworzy spójny system – od ahimsy i prostych nawyków po medytację i samadhi – który krok po kroku porządkuje ciało, oddech, relacje i umysł.

Redakcja rzadkiechoroby.pl

Zespół redakcyjny rzadkiechoroby.pl z pasją dzieli się wiedzą o zdrowiu, diecie i ćwiczeniach. Naszą misją jest upraszczanie nawet najtrudniejszych zagadnień i przekazywanie praktycznych porad, które mogą realnie pomóc czytelnikom w codziennym życiu. Razem uczymy się, jak dbać o siebie i innych.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?